Wstęp do motywu RODZINA
Motyw domu i rodziny odnajdujemy w utworach pisarzy wszystkich epok literackich, może właśnie dlatego, że rodzina stanowiła i stanowi podstawową komórkę, na której opiera się całe społeczeństwo.
Po raz pierwszy dom rodzinny pojawił się w twórczości Jana Kochanowskiego, w jego znanej fraszce Na dom w Czarnolesie. Odziedziczony po przodkach, nie ma marmurów ani złoconych ścian, ale można w nim żyć dostatnio i spokojnie w gronie rodzinnym, zachowując czyste sumienie i życzliwość sąsiadów. W Pieśni świętojańskiej o Sobótce poeta opowiada o tym, jak wielką rolę ma do odegrania w domu gospodyni i matka. Dom miał zapewnić w owych czasach Polski niepodległej nie tylko godziwe warunki materialne rodzinie, ale również wpoić młodemu pokoleniu zasady chrześcijańskie, był więc „szkołą życia" dla przyszłych pokoleń.
 
W okresie oświecenia pojawiały się utwory przedstawiające w  sposób krytyczny domy szlacheckie i panujące w nich stosunki.  Celował w tym Ignacy Krasicki, który, chcąc uchronić
Rzeczpospolitą przed upadkiem, naśmiewał się w swoich  utworach z Polaków, przepijających ojcowizny, i modnych dam,  przerabiających stare dwory szlacheckie na zachodnie pałace.
Idealny dom szlachecki przedstawił Jan Ursyn Niemcewicz w  Powrocie posła. Żyją w nim w zgodzie i harmonii dwa pokolenia  Polaków. Dom zawsze ustępować powinien krajowi - stwierdza  Podkomorzy, jeden z głównych bohaterów utworu, i w tym  duchu wychowuje swoich synów.
 
W okresie zaborów dom był również ostoją tradycji i polskości. Dostrzegamy to w Ślubach panierakich A. Fredry, a przede wszystkim w Panu Tadeuszu A. Mickiewicza. W dworku w Soplicowie wiszą na ścianach obrazy Kościuszki, Rejtana, Jasińskiego, kurantowy zegar wygrywa Mazurka Dąbrowskiego. Rodzina Soplicdw dawała przykład wielkiego patriotyzmu. Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej to powieść przedstawiająca rozległy obraz życia społeczeństwa polskiego na Litwie. Autorka przedstawia tu różne modele rodziny i zastanawia się, co tworzy szczęście rodzinne. Dokładnie opisuje stosunki panujące w domu. Wnikliwie analizuje przyczyny nieporozumień, konfliktów, oddalania się od siebie osób bliskich. Przedstawia też, w jak różny sposób bohaterowie rozumują swoją role jako małżonków, rodziców czy dzieci. Kreśli więc portret matek i żon, ojców i mężów, często bardzo rdżniących się od siebie i inaczej pojmujących swoje obowiązki.
 
Czym bliżej jednak współczesności, tym więcej utworów literackich przedstawia konflikty panujące w rodzinach polskich, a nawet tragedie, do których w nich dochodzi. Bohater utworu W. Gombrowicza Ferdydurke buntuje się przeciwko rodzinie, która usiłowała narzucić mu swoje poglądy i konwenanse. Dom i rodzina, coraz częściej targana konfliktami, zatraca z czasem swoje podstawowe funkcje, przestaje zapewniać bezpieczeństwo materialne i psychiczne swoim członkom.
 
Homer „Odyseja"
Odyseja, druga epopeja Homera, opowiada o losach Odyseusza, władcy Itaki, jednego z wojowników spod Troi, który po rozbiciu Mionu przez dziesięć lat wracał do domu i swoich najbliższych  Homer nie poprzestał tylko na ukazaniu trudnego powrotu bohatera. Dużo miejsca poświęcił przedstawieniu rodziny Odysa i jej losów. Ukazał wierną żonę Penelopę, syna Telemacha i ojca Laertesa.
Penelopa stała się symbolem wierności i miłości małżeńskiej. Przez dwadzieścia lat czekała na powrót męża z wojny trojańskiej i wcale nie było jej łatwo. Od dnia jego wyjazdu nie potrafiła być szczęśliwa. Tęskniła za Odysem, często płakała nocami, przeżywała wątpliwości, czy mąż kiedykolwiek powróci.
 
Na domiar złego w domu przebywali natarczywi zalotnicy. Przekonani, że Odys nie żyje, ubiegali się o rękę i majątek Penelopy. Przebiegła i mądra królowa Itaki odwlekała jak mogła chwilę, w której musiałaby zostać żonąjednego z nich. Zwodziła ich tak długo, jak to było możliwe. Przyrzekła, że ponownie wyjdzie za mąż dopiero wówczas, gdy skończy tkanie całunu pośmiertnego dla swojego teścia Laertesa.
 
Po trzech latach jedna ze służących zdradziła Penelopę. Żona Odysa, nie wiedząc, co ma robić, za radl Ateny zgodziła się na poślubienie tego, kto wystrzeli strzałę z łuku Odyseusza tak, by przeszła przez ucha dwunastu toporów. Obiecała, że wówczas odejdzie ze zwycięzcą,  . Penelopa po wielu latach oczekiwania na męża stała się OsObą podejrzliwą i nieufną.  
Kiedy wierna piastunka Eurykleja powiadomiła ją, że żebrak, który opowiadał o królu Itaki, zabił zalotników, jest Odysem, Penelopa nie uwierzyła. Nie uwierzyła też i wtedy, kiedy zobaczyła Odyseusza odmłodzonego przez Atenę,  Dopiero gdy Odys opowiedział o tym, o czym wiedzieli tylko oni oboje,     nabrała pewności, że jest jej mężem i
 
Z płaczem wprost ku niemu pobiegła, zarzuciła ramiona na szyję, całowała go w głowę ~...].
 
Penelopa była nie tylko wierną żoną, zawsze oóecną myślami przy Odysie, ale też czułą i doórą matką.
Cierpi i płacze, kiedy dowiaduje się o potajemnym wyjeździe Telemacha, przeżywa bardzo wiadomość o tym, że zalotnicy przygotowują na niego zamach. Kiedy ukochany syn powraca, wita go ze łzami i matczyną czułością.
 
Telemach również darzy swoją matkę głębokim uczuciem. Kocha  ją i szanuje, wspiera w trudnych chwilach, gdy opiera się ona  zalotnikom. Choć w tajemnicy przed Penelopą wyrusza w podróż,  to jednak po powrocie chce ją jak najszybciej zobaczyć, by  ulżyć jej cierpieniom.
 
Telemach, rozsądny i dojrzały młodzieniec, nie potraf pogodzić się z tym, co dzieje się podczas nieobecności ojca w Race. Drażnią go zalotnicy,  boli go, że dom popada stopniowo w ruinę. Tęskni również za ojcem .
 
Rozważny Telemach układa wraz z ojcem plan zemsty na zalotnikach, a potem pomaga mu ich wymordować.
z długą nieobecnością Odysa, brakiem jakichkolwiek wieści o nim, nie mogli pogodzić się również jego rodzice. Ich cierpienie było tak wielkie, że co dzień modlili się o rychłą śmierć. Tak jak Penelopa rozpaczała po wyjeździe Telemacha, tak matka Odysa nie mogła ukoić niczym bólu po stracie syna:
 
Odys darzył swoich rodziców miłością i szacunkiem. Nic więc dziwnego, że po spotkaniu z żoną udał się na wieś, by przywitać się z ojcem, ciekawy, czy Laertes pozna go po tak długiej rozłące:
 
Kiedy zobaczył w sadzie złamanego starca, żartego smutkiem głębokim, rozpłakał się ze wzruszenia i bólu. Jakże przykro było patrzeć na cierpienia tej bliskiej mu osoby. Starzec nie od razu poznał syna. Minęło przecież dwadzieścia lat od jego wyjazdu, więc trudno mu było uwierzyć, że oto przed nim stoi ukochany Odys. Ileż czułości było w ich powitaniu! Laertes ramionami objąf drogiego syna, a omdlewającego przycisnąf do piersi niezłomny, boski Odys.
z historii, które powyżej zostały przedstawione, dosyć dużo dowiedzieliśmy się już o Odysie, kochającym mężu, ojcu i synu, którego powrotu z utęsknieniem wyczekiwali Penelopa, Telemach i Laertes.
 
Ten „wieczny wędrowiec" przez dziesięć lat, mimo licznych przeciwności losu, uparcie dążył do celu, do skalistej wyspy ojczystej Itaki.
Homer ukazał go jako wyśmienitego żeglarza, człowieka przebiegłego, cierpliwego, nieugiętego, niekiedy bezwzględnego (rozprawa z zalotnikami), ale również czułego, wrażliwego, o czym świadczyć mogel choćby powitania z rodziną.
W trakcie wędrówki tęsknił za żoną i synem; ani przez chwilę nie potrafił zapomnieć o rodzinnej Race. Nie umiała go nawet zatrzymać przy sobie piękna nimfa Kalipso, która więziła go przez siedem lat.
Stęskniony za powrotem i żoną, siedział u czcigodnej nimfy, arcyboskiej Kalipso. Trzymała go w głębokich pieczarach, chcąc go mieć za małżonka.
 
Warto na koniec zwrócić raz jeszcze uwagę na pokrewieństwo duchowe Odyseusza z jego rodziną, na łączące ich silnie więzy i głębokie uczucia, których nie zniszczyła dwudziestoletnia rozłąka i nie będzie w stanie zburzyć kolejne rozstanie. Penelopa umie się bowiem pogodzić z tym, że z woli bogów Odyseusz znów będzie musiał opuścić dom, by udać się w kolejną podróż.
 
Mikołaj Rej „Żywot człowieka poczciwego"
W Zywocie człowieka poczciwego Mikołaj Rej kreśli portret szlachcica-ziemianina wiodącego spokojne i unormowane życie na wsi. „Człowiek poczciwy" to dobry gospodarz, który dogląda prac w polu i w ogrodzie, cieszy się z darów, którymi obdarza go natura, zabiega o gospodarstwo i rodzinę, jest troskliwym mężem i ojcem. Rej tworzy w swoim utworze obraz zgodnej rodziny, w życiu której dominują: praca, wzajemna miłość i troska o potomstwo  .
 
W pierwszej części swojego dzieła Rej dużo miejsca poświęca uwagom na temat wychowania młodego szlachcica. zaleca mu wyjazdy za granicę, by mógł poznać obce obyczaje, pobyt na dworze magnackim dla nabrania ogłady towarzyskiej. Poleca między innymi zdobycie umiejętności władania szablą, kopią, naukę gry na lutni, prowadzenia rozmów w poczciwym a nie opiłym towarzystwie. Kiedy szlachcic osiądzie na roli,
szczególnie dużo uwagi powinien poświęcić wyborowi żony, gdyż jest to, zdaniem Reja, najważniejsza decyzja w życiu człowieka.
 
 
Kolejne strony książki przynoszą obraz wzorowego małżeństwa i szczęśliwego życia rodzinnego człowieka poczciwego. Małżonkowie darzą się szacunkiem, wspierają w pracy, przeżywają wspólne smutki i radości, jedno drugiego o wszytko się radzi,  z radością goszczą przyjaciół i sąsiadów, którzy chętnie zaglądają do ich domu, pełnego ciepła rodzinnego i miłości:
 
W małżeństwie panują miłość, zgoda i wzajemne zrozumienie, Toteż człowiek poczciwy cieszy się szczęściem rodzinnym i dba, by niczego w domu nie brakowało. zradością wraca do zacisza domowego, do żony i dzieci .
 
Żona jest wzorową i zapobiegliwą gospodynią. Dobrze prowadzi dom, troszczy się o męża i dzieci, które wychowuje na cnotliwych obywateli, współtworzy harmonię w pożyciu domowym. Rej kreśli więc portret idylli rodzinnej, która zapewnia szczęśliwemu ziemianinowi pomyślne, spokojne i radosne życie.  
Molier „Skąpiec”
Skapiec Moliera to komedia charakterów, która z całą ostrością piętnuje chciwość i skapstwo głównego bohatera, Harpagona. Utwór ten jest także dramatem rodzinnym, ukazującym życie i stopniowy rozkład siedemnastowiecznej rodziny mieszczańskiej. Prezentuje on sytuację dzieci, które muszel cierpieć pod rządami ojca-despoty, dla którego nie liczą się żadne wartości prócz skrzętnie gromadzonych pieniędzy. Kocha je ponad życie, więcej niż honor, cześć i cnotę   niż swoich najbliższych. W domu Harpagona nie dostrzega się żadnych więzi rodzinnych, miłości, zaufania czy przywiązania. Ojciec bardziej niż rodzinę ceni swoją szkatułkę z pieniędzmi, po stracie której cierpi tak straszliwie jak po śmierci kogoś bliskiego:
 
  Harpagona nie interesują ani uczucia Elizy, ani Kleanta. Nieraz odnosi się wrażenie, że dzieci nie tylko są mu obojętne, ale wręcz mu przeszkadzają.
Marianny, którą ma zamiar poślubić, mówi:
 
Od dzieci, uzależnionych od niego materialnie, wymaga całkowitego posłuszeństwa. Nie bierze pod uwagę, że sąjuż dorosłe i że same mogel podejmować decyzje o swoim życiu. Sam zadecydował o małżeństwie Elizy. Postanowił wydać ją za Anzelma, który nie ma więcej niż pięćdziesiąt lat i słynie ze swoich dostatków  
Nie obchodzi go, że kandydat na męża jest za stary dla młodziutkiej córki i że ta nie chce go poślubić. Nie jest ważne ani dobro dziewczyny, ani jej zdanie. Decyduje fakt, że Anzelm nie żąda posagu, a więc Harpagon nie będzie musiał wydawać pieniędzy. Nie słucha więc próśb Elizy, gdyż, jak mówi: Taką sposobność trzeba w lot chwytać po prostu. Sprawa ta przedstawia dla mnie korzyść, której w innych warunkach nie mógłbym się spodziewać: godzi się ją wziąć bez posagu 
 
Nawet groźba Elizy, że raczej się zabije, niż przyjmie takiego męża   nie przekonuje Harpagona, który chłodno stwierdza: nie zabijesz się i przyjmiesz  , i by uniknąć dalszych kłopotów, wbrew woli córki, wyznacza termin ślubu na wieczór.
 
Kiedy ojciec dowiaduje się, że Eliza kocha Walerego, z którym się potajemnie zaręczyła, nie chce nawet o tym słyszeć. I znowu, po raz kolejny, ujawnia swój zimny i obojętny stosunek do córki. Kiedy Eliza przypomina mu bez jego [Walerego] poświęcenia utraciłbyś mnie, ojcze, na zawsze. Tak, ojcze, to on wybawif mnie ze strasznego niebezpieczeratwa, które, jak wiesz, przebyłam niedawno; jemu to winien jesteś życie córki..., samolubny ojciec stwierdza oschle:
 
Harpagon nie lepiej odnosi się do Kleanta, któremu znalazł pewną wdowę, o której emu] właśnie mówiono dziś rano  , podczas gdy sam ma zamiar ożenić się z młodziutką Marianną. Kiedy okazuje się, że syn darzy ją głębokim uczuciem, bez zażenowania, raz jeszcze potwierdzając swój despotyzm względem dzieci, Harpagon mówi:
 
Harpagon, który najchętniej nie dawałby pieniędzy na dom i który zmusza domowników do życia prawie w ubóstwie, nie interesuje się, co rubią dzieci i skąd Morą pieniądze na swoje utrzymanie. Nie razi go, że Kleant, by opędzić najpotrzebniejsze wydatki, gra w karty. Drażni go raczej to, że wygrywanych pieniędzy nie oszczędza.
 
Harpagon nie liczy się z uczuciami dzieci. One zaś od dawna świadome są tego, że muszel liczyć wyłącznie na siebie, same troszczą się o swój los. Łączą siły, aby przewalczyć ojcowską tyranię, okłamując go. Gotowe są nawet opuścić dom, wyzwolić się z przemocy, w jakiej nieznośne skapstwo więzi ~...] od tak dawna  
 
Kleant i Eliza obawiają się ojca, odczuwają wobec niego niechęć i pogardę. Zdeterminowany Kleant chce zaciągnąć dług u lichwiarza i skłonny jest przyrzec mu rychłą śmierć ojca.
 
Kleant wreszcie kradnie ojcu szkatułkę, by szantażem zmusić go do zgody na małżeństwo z Marianną:
 
Chciwość i skapstwo Harpagona doprowadziły do tego, że nikt w jego domu nie był szczęśliwy. Molier, kreśląc portrety Harpagona i jego dzieci, piętnuje rodziny, w których zamiast miłości i ufności panują lęk i wieczne podejrzenia, w których nie ma szczęścia, uczciwości, cnoty, szczerych uczuć, gdyż wszystko zostało zdeterminowane przez pieniądz.
 
Julian Ursyn Niemcewicz „Powrót posla"
Powrót posła to komedia polityczna Juliana Ursyna Niemcewicza . W komedii znalazły   się między innymi oddźwięk wszystkie kwestie, którymi zajmowali się posłowie w czasie obrad sejmu  . My jednak zwrócimy uwagę nie na poglądy polityczne bohaterów, lecz na obraz rodziny, który dość wnikliwie zaprezentował komediopisarz.
 
Akcja utworu rozgrywa się w posiadłości średniozamożnej szlachty. Gospodarze, Podkomorzy i jego żona, są uosobieniem staropolskich cnót. Na przykładzie ich życia Niemcewicz przedstawia wzorową rodzinę. W ich domu panują harmonia i miłość. Są małżeństwem bardzo szczęśliwym,  
 
Podkomorzy, zwolennik reform, patriota, jest wzorowym ojcem i mężem. Podkomorzyna także jest koóietą pełną cnót, bez reszty oddaną rodzinie.  
 
Podkomorstwo są ludźmi światłymi, rozumieją konieczność przeprowadzenia licznych reform w państwie. Oboje narzekają na zgubne skutki cudzoziemszczyzny i błędnego wychowywania dzieci. Sami wyznają zasadę: dom zawsze ustępować powinien krajowi i według niej wychowali swoich synów, którym wpoili przede wszystkim miłość do ojczyzny i konieczność służenia jej. Nauczyli też swoje dzieci skromności, rozwagi, kierowania się w życiu sprawiedliwością i uczciwością.
 
Podkomorstwo według podobnych zasad wychowali też Teresę, córkę starosty Gadulskiego, którą zabrali do siebie po śmierci jej matki i pokochali jak własną córkę. Nauczyli ją skromności, szacunku dla starszych, posłuszeństwa.
 
Podkomorzy i Podkomorzyna cieszą się miłością i szacunkiem swoich dzieci i wychowanicy Teresy. Walery, młodzieniec uczciwy, uosobienie cnót patriotycznych i rodzinnych, przywiązany jest bardzo do swoich rodziców i wdzięczny, że wychowali go na człowieka prawego i dobrego obywatela.
W czasie przerwy w obradach sejmu Walery z radością wraca do domu, witany w bramie przez rodziców, co wywołuje zgorszenie starosty:  
Podkomorzy i jego żona zostali bardzo ciepło potraktowani przez autora, który, dla kontrastu, zaprezentował drugie małżeństwo, Starostę Gadulskiego i Starościnę, rdżniących się we wszystkim od krewnych, u których goszczą.
Przedstawiając Gadulskich, Niemcewicz ośmiesza związki małżeńskie zawierane dla pieniędzy i posagu.
Starosta,  , ożenił się ze Starościną dla jej pieniędzy, ona zaś została wydana za niego wbrew swojej woli. W małżeństwie ich nie ma miłości, szacunku i zrozumienia. Starościna, sentymentalna dama,  , żyje wspomnieniami o przedwcześnie zmarłym Szambelanie, z  . Nie kocha męża, który drażni ją swoją pospolitością oraz brakiem zrozumienia dla jej nastrojów:
 
Małżonkowie, zajmując się swoimi sprawami, zamknęli się we własnych światach i nic ich nie łączy.   Zawsze narzeka
 
a Gadulskiego zajmują dyskusje polityczne, kłopoty ze zbiorami.
 
Starościna z byle powodu straszy męża rozwodem, marnotrawi jego majątek  . Starosta z kolei znosi cierpliwie fanaberie żony, spełnia jej kaprysy, ale nie dlatego, że ją kocha, lecz by nie stracić pieniędzy, które wniosła w posagu.
 
Źródeł wyżej przedstawionych problemów Podkomorzy trafnie doszukuje się między innymi w złym wychowaniu kobiet:
 
Starosta jest człowiekiem wyjątkowo skąpym i chciwym. Nie zna uczuć rodzinnych. Nie tylko nie kocha żony, ale też nie żywi głębszych uczuć do córki Teresy, ktdrą po śmierci pierwszej żony oddał na wychowanie do krewnych. Choć się nią nie opiekował, to jednak chce decydować o jej losie. Nie Iicząc się z uczuciami dziewczyny, pragnie oddać jej rękę temu, kto zrzeknie się posagu.
 
Adam Mickiewicz - „Konrad Wallenrod "
Konrad Wallenrod, powieść poetycka Adama Mickiewicza, wydana   to utwór, w którym poeta stworzył polską wersję makiawelizmu - koncepcję wallenrodyzmu, walki z wrogiem ojczyzny, opartej na podstępie i zdradzie.
 Nie będziemy tu dokładnie streszczać dziejów bohatera, który został zmuszony do prowadzenia podstępnej walki z wrogiem. Skupimy uwagę tylko na historii małżeństwa Aldony i Konrada i motywie rodziny, który został zarysowany w tym utworze. 
Dzieje Konrada i Aldony to historia małżeństwa z góry skazanego na porażkę, gdyż Konrad widział szczęście osobiste, także małżeńskie, tylko w wolnej ojczyźnie. Tymczasem Litwa żyła w ciągłym zagrożeniu ze strony Krzyżaków. Konrad znał doskonale potęgę Zakonu Krzyżackiego i miał świadomość, że Litwini, bezskutecznie broniący się przed atakami wroga, nigdy go nie zwyciężą w walce. Zdawał sobie sprawę, że tylko on może podstępem zadać Zakonowi decydujący cios i w ten sposób ocalić ojczyznę.
 
Patrząc na tragedię swojego narodu, Konrad nie mógł być szczęśliwy. Dobrowolnie więc wyrzekł się szczęścia, miłości, życia rodzinnego, spokoju sumienia. Pozostawił zrozpaczoną żonę i odszedł, by spełnić swoją misję:
Szczęścia w domu nie znalazł, bo go nie było w ojczyźnie.
 
Historia tragicznej miłości Aldony i Konrada to opowieść o typowo romantycznym uczuciu. Mickiewicz przedstawia po kolei rodzące się uczucie, krótkie chwile szczęścia rodzinnego, a później tragedię małżonków.
Walter Alf, po ucieczce z Zakonu, przybywa na dwór księcia litewskiego Kiejstuta, gdzie poznaje szczęśliwą, otoczoną miłością rodziców, młodą i piękną jak bóstwo Aldonę.
 
Walter rozbudził w dziewczynie marzenia i tęsknoty, nauczył ją wiary w Boga, spacerował z nią po ogrodzie, który w dolinie dla niej zasadził, aż wreszcie zrodziła się między nimi głęboka miłość i Konrad poślubił córkę Kiejstuta.
 
Aldonie i Konradowi nie dane było zaznać szczęścia rodzinnego. Oboje, oceniając swoje małżeństwo po latach, z perspektywy zniszczonego ludzkiego szczęścia  , wspominają, że bardzo krótko byli szczęśliwi.  . Konrad  , wspominając tamte odległe czasy, mając świadomość krzywdy, jaką wyrządził młodziutkiej córce Kiejstuta, trafnie porównał siebie do żmii,  
 
Po ślubie z Aldoną, kiedy wojska krzyżackie coraz częściej napadały na Litwę, Konrad, który dawniej zawsze był pełen pogody, w objęciach Aldony ~...] miewał pogodne czoło i lice spokojne / zawsze ją witaf uśmiechem (w. 67), bardzo się zmienił. Stał się ponury, małomówny, nie potrafił cieszyć się rodzinnym szczęściem. Wajdelota mówi o tym:
 
Rozdarty między dwie miłości - do ukochanej żony i do ojczyzny - wybrał Litwę. Aldona przeczuwała nieszczęście,  , lecz wspólnie spędzony wieczór, w trakcie którego wspominali pierwsze spotkanie, przechadzki po dolinie, trochę ją uspokoiły.
 
Jednak przeczucia nie omyliły jej. Rano odkryła bowiem, że Konrad wraz z Wajdelotą potajemnie opuszczają zamek. Ostatnie spotkanie małżonków miało miejsce w dolinie, w tej samej, po której tyle razy szczęśliwi spacerowali. Konrad stara się wyjaśnić żonie swoje plany, tłumaczy, że musi poświęcić ich szczęście małżeńskie ratowaniu ojczyzny, błaga, by o nim zapomniała.
 
 
 
Od owego poranka małżonkowie przez wiele lat żyli z dala od siebie, nic o sobie nie wiedząc. Aldona, kochająca żona, opuszczona przez męża dla wyższych celów, wstapiła do klasztoru, tak jak postanowiła w dniu rozstania. Później przybyła do Malborka, gdzie kazała zamknąd się w wieży i wiodła żywot pustelnicy, mając nadzieję, że kiedyś spotka Konrada.
 
Dla Konrada te lata rozłąki były równie ciężkie. On także myślał o żonie:
 
Pragnienia Aldony spełniły się. Po latach małżonkowie znów się spotykają: Konrad co noc przychodzi pod wieżę i prowadzą długie rozmowy. Wspominają przeszłość, opłakując swoją miłość, tłumaczą swoje postępowanie, ale przede wszystkim cierpią. Konrad ma świadomość, że poświęcając życie zemście, zrujnował małżeństwo.  
Historia małżonków ma finał tragiczny. Wprawdzie Konrad pokonał wreszcie wroga,  , ale dla niego i Aldony nie ma już powrotu do dawnego życia, do doliny - symbolu Arkadii młodości i nie zmąconego niczym szczęścia. Ma tego świadomość Aldona, przed którą mąż, pełen nadziei, roztacza wizję szczęśliwego życia na Litwie. Zdaje sobie ona sprawę, że oboje zbyt bardzo się zmienili, że jedyne, co im pozostało, to zachowanie w pamięci swojego obrazu z młodości. Ponadto nie może już złamać przysięgi, którą złożyła Bogu, gdy postanowiła zamknąć się w wieży.
 
 
Historia małżonków kończy się tragicznie. Konrad popełnia samobójstwo, w tej samej chwili umiera Aldona. Małżonkowie, romantyczni kochankowie, spotkają się zapewne w niebie. Tym pocieszała Aldona męża w czasie ich ostatniego spotkania: Złączym się znowu - ale nie na ziemi  
 
Zygmunt Krasiński „Nie-boska komedia"
Nie-Boska komedia Zygmunta Krasińskiego,  , uważana jest za szczytowe osiągnięcie polskiej dramaturgii romantycznej. Dramat ten jest szczególny tak ze względu na formę, jak i na problemy, które Krasiński w ni podejmuje.
 
Ukazany tu został   motyw rodziny, której zostały poświęcone dwie pierwsze części dramatu, często określane mianem „dramatu rodzinnego".
 Głównym bohaterem dramatu jest hrabia Henryk (nazywany również w utworze Panem Młodym i Mężem), arystokrata i romantyczny poeta, który doprowadził do tragedii w swojej rodzinie, gdyż nie potrafił wywiązać się z obowiązków ojca i męża.  
Hrabia Henryk jest romantycznym indywidualistą, poetą o wybujałej wyobraźni. Pomiędzy jego życiem a tym, co pisze, nie ma harmonii  . Mąż żyje w świecie oderwanym od rzeczywistości, poetyzuje życie, marzy o idealnej kochance i romantycznej miłości łączącej dusze kochanków. Jest egoistą, który nie ukochał nikogo prócz siebie i myśli swoich.
 
I oto hrabia Henryk zstępuje do ziemskich ślubów. Jesteśmy najpierw świadkami jego ślubu z Marią, później wesela, a potem obserwujemy prozę dnia codziennego rodziny Męża: rodzi się dziecko, trwają przygotowania do chrztu. Henryk nie jest jednak szczęśliwy. Mimo iż złożył przysięgę w kościele [ , choć był przekonany, że poślubił kobietę, o której zawsze marzył, a w czasie wesela zachwycał się urodą Panny Młodej  , to życie małżeńskie wydaje mu się przyziemne i prozaiczne. Poza tym dość szybko uświadamia sobie, że nie kocha Marii. Przeżywa też, jak typowy romantyk, stany depresji i melancholii.
 
Wreszcie mąż opuszcza Marię i nowo narodzonego syna i podąża za Dziewicą, tworem szatańskim, w której widzi ucieleśnienie romantycznej kochanki.
 
Kiedy rozpoznaje w niej marę piekielną i uświadamia sobie, że staf się igrzyskiem szatanów, tylko dzięki ingerencji Anioła Stróża może powrócić do domu. Jest już jednak za późno, by zacząć życie rodzinne według wskazówek Anioła Stróża  . Maria bowiem umiera w szpitalu dla oółąkanych, a Orcio dar talentu okupił nadwrażliwością, ślepotą i krótkim życiem.
Mąż-poeta nie dostrzegł zalet Marii, która przysięgała mu wierność, była kochającą i troskliwą matką i żoną. Nie rozumiał, że sprawia jej cierpienie. Od czasu nawiedzenia przez Dziewicę unikał jej, na co Żona z bólem się skarżyła:
 
Maria miała świadomość, że nie jest uosobieniem romantycznej kochanki, o której marzył Mąż. Starała się jednak ze wszystkich sił być godną męża-poety. W chwili chrztu, blada i roztargniona, podeszła do syna i zaklinała go, by został poetą, co według niej zapewnić mu miało miłość ojca, a jej przebaczenie męża, który ją opuścił.  . Hrabia Henryk nie potrafił dostrzec piękna moralnego rodziny. Poetyzując życie, doprowadził do tragedii swoich najbliższych.
 
Bolesław Prus „Kamizelka"
 Nowela opowiada o najcenniejszych wartościach, którymi są więzy rodzinne i głęboka miłość łącząca małżonków. Prus mówi tu o miłości w sposób dotąd nie spotykany. Aby to zrozumieć, należy wrócić wspomnieniami do epoki poprzedzającej pozytywizm, do romantyzmu, którego twórcy gloryfikowali to uczucie. Bohaterowie romantyczni to nieszczęśliwi indywidualiści, których nie spełniona miłość do „boskiej kochanki" doprowadzała do szaleństwa lub samobójstwa. z pogardą odnosili się do małżeństwa ze zwykłą śmiertelniczką, gdyż - jak twierdzili niszczy ono istotę miłości, która jest nierozerwalnym związkiem dwóch dusz.  . Prus natomiast zwraca uwagę na to, że miłość może łączyć zwykłych, przeciętnych ludzi ani ładnych, ani brzydkich, jak określa swoich bohaterów narrator.
 
Nowela przedstawia miłość małżeńską, o sile której nie świadczą wzniosłe deklaracje czy też gotowość do śmierci dla osoby ukochanej. Miłość, według Prusa, opiera się na głębokim szacunku, jakim darzą się małżonkowie, przywiązaniu, wzajemnej pomocy i troskliwości, wspieraniu się w trudnych chwilach.  Narrator opowiada o przeciętnym małżeństwie, które wiodło zwykłe, spokojne życie. Byli to ludzie ubodzy, lecz choć nie stać ich było na wiele przyjemności, bardzo się kochali i czuli się szczęśliwi.
 
Nigdy nie mówili o miłości, lecz dawali jej wyraz we wzajemnej trosce o siebie.
 
Szczęście rodziny zakłóciła nagle choroba męża, który z dnia na dzień czuł się coraz gorzej, aż wreszcie musiał przestać pracować. Pani postarała się o dodatkowe zajęcie, by chory mógł wypoczywać i powracać do zdrowia.
 
Pani starała się pocieszać męża, dodawać mu otuchy, utwierdzać w przekonaniu, że niedługo wyzdrowieje:
 
Ale choroba czyniła postępy i oboje to pojęli. Mężczyzna zaczął gwałtownie, niemal z dnia na dzień tracić na wadze, w czym zorientował się, gdy wkładał kamizelkę, która stawała się coraz luźniejsza. Wtedy żona, w tajemnicy co dzień - skracała pasek, aby mężowi dodać otuchy. I udało jej się to. Ale i chory miał swój sekret. Widząc, że żona cierpi, postanowił ją uspokoić i co dzień przesuwał sprzączkę. Aż któregoś dnia zauważył, że nie potrzebuje już tego robić.
 
I tak oto zwyczajna, stara kamizelka stała się swoistym symbolem głębokiego uczucia łączącego tych dwoje ludzi, którzy w obliczu nieszczęścia uciekali się do drobnych oszustw, by oszczędzić ukochanej osobie bólu i dać jej nadzieję.
 
Eliza Orzeszkowa „Nad Niemnem"
Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej to powieść przedstawiająca rozległy obraz życia społeczeństwa polskiego na Litwie.  Nad Niemnem to utwór o złożonej i bogatej problematyce.  przyjrzymy się dziełu Orzeszkowej tylko jako powieści rodzinnej. Autorka przedstawia tu bowiem różne modele rodziny i zastanawia się, co tworzy szczęście rodzinne. Dokładnie opisuje stosunki panujące w domu. Wnikliwie analizuje przyczyny nieporozumień, konfliktów, oddalania się od siebie osób bliskich. Przedstawia też, w jak różny sposób bohaterowie rozumują swoją role jako małżonków, rodziców czy dzieci. Kreśli więc portrety matek i żon, ojców i mężów, często bardzo rdżniących się od siebie i inaczej pojmujących swoje obowiązki.
 
Kirłowa to wzorowa matka i żona. Emilia Korczyńska to przykład kobiety uchylającej się od obowiązków rodzinnych. Starzyńska obarcza opieką nad swoimi dziećmi inne osoby. Pani Andrzejowa poświęca wychowaniu syna wiele wysiłku i starań, mimo to nie osiąga sukcesu wychowawczego.
Orzeszkowa ukazuje też ojców i mężów rozmaicie traktujących swoje obowiązki: od poważnego i odpowiedzialnego Benedykta po Kirłę czy Zygmunta Korczyńskiego, którzy nie przejawiają zainteresowania swoimi rodzinami.
 
STARZYŃSKA to kobieta uczciwa i pracowita. Dumna jest z syna Janka i córki Antolki, kocha ich, jednak nigdy nie zajmowała się ich wychowaniem. Własne problemy uczuciowe były bowiem dla nie ważniejsze od dzieci.
W czasie żniw opowiada Justynie o swoich kolejnych małżeństwach i o miłości, bez której nie potraf żyć:
 
z inną rodziną spotykamy się w Olszynce.
MARIA KIRŁOWA jest przykładem wzorowej matki i żony, kobiety kochającej dom i rodzinę, której poświęciła życie.
Wbrew woli rodziców wyszła za mąż za znacznie uboższego Od niej Bolesława, człowieka nieodpowiedzialnego i lekkomyślnego, którego rodzina nie interesuje.
 
 Innym razem usprawiedliwia postępowanie męża jeszcze inaczej:
 
Stefan Żeromski „Ludzie Bezdomni"
Tytuł powieści S. Żeromskiego przywodzi na myśl ludzi, którzy nie mają schronienia, dachu nad głową. W takim rozumieniu tego słowa bezdomnymi w utworze są biedacy obserwowani przez dr. Judyma w Paryżu, nędzarze zamieszkujący najbiedniejsze dzielnice Warszawy oraz trzydziestoletni starcy żyjący na Śląsku w budach  
Bezdomności Żeromski nadaje też znaczenie metaforyczne i symboliczne. Bezdomność odczytać więc można jako poczucie samotności, obcości, wyeliminowania ze społeczeństwa. Bezdomni są ludzie, którzy zostali zmuszeni, czy to z przyczyn politycznych czy ekonomicznych, do opuszczenia domu ojczyzny  
 
Jeszcze inny rodzaj bezdomności dotyka tych, którzy z różnych powodów nie posiadają własnej rodziny, skazani są niejako na samotność. Dom bowiem to symbol stabilizacji życiowej, miłości rodzinnej, ciepła, wreszcie miejsca dającego człowiekowi poczucie bezpieczeństwa. Do tego typu ludzi bezdomnych zaliczamy w powieści tych, którzy świadomie rezygnują z osobistego szczęścia i dostatniego życia, gdyż chcą zmienić podle urządzony świat (Judym), ale też i tych, którym z różnych przyczyn nie dane było cieszyć się urokami życia rodzinnego (Joasia).  
 
Doktor Tomasz Judym wywodził się z ubogiej rodziny. Jego dom rodzinny to suterena w brudnym budynku nędznej dzielnicy Warszawy, a rodzice to wiecznie pijany ojciec i ciągle chora matka. Gdy został sierotą, wzięła go siebie ciotka, która była kobietą lekkich obyczajów i przyjmowała u siebie wielu mężczyzn. Cezary był u niej chłopcem na posyłki, spał w przedpokoju na sienniku, który mu wolno było rozłożyć dopiero po wyjściu wszystkich gości. Był bity przez ciotkę, służącą, a nawet stróża. Był poniewierany i samotny.  
Trudny był pobyt Judyma w domu ciotki, ale to dzięki niej uczył się  . W dzieciństwie Tomasz był skazany na poniewierkę i ciągłą niepewność losu, a w młodości na samotność. Jako młody lekarz nie umiał wejść do środowiska zawodowego w Warszawie, nie zdobył pacjentów w swoim prywatnym gabinecie. Podjął więc decyzję o wyjeździe do Cisów, by tam pracować jako lekarz w uzdrowisku.
Samotność wywarła niewątpliwie ogromny wpływ na jego osobowość i na późniejsze życie. Może dlatego Judym nie umiał stworzyć własnego domu?
 
Czyżby ciotka, ta ciemna osoba, która tak wiele mu w życiu dała, zabrała mu jeszcze więcej? Czyżby jej okropny dom zrazi go do wspólnego mieszkania z kobietą, do ciepła domowego ogniska?
Tomasz pokochałJoannę Podborską, dwudziestokilkuletnią, mądrą, wrażliwą, czułą na krzywdę innych kobietę.
 
Joasia, wcześnie osierocona, musiała opuścić rodzinny dworek Głogach.  Silnie więc odczuwała brak rodzinnego ciepła, wciąż tęskniła za ukochanymi miejscami dzieciństwa jak za swoistą Arkadią - oazą bezpieczeństwa, spokoju i miłości rodzinnej.
 
Ta zawsze samotna kobieta marzyła o cieple rodzinnego ogniska, o własnym domu, ukochanym mężczyźnie. Kiedy Tomasz wyznał jej miłość, poczuła się uszczęśliwiona. Zapragnęła być z nim „na dobre i złe", we wszystkim mu pomagać. Nie bała się przy nim trudów życia, ciężkiej pracy, biedy.
 
Spotkanie Joasi Podborskiej dało Judymowi szansę na stworzenie własnego, wymarzonego domu, stabilizację, miłość. z początku więc snuł marzenia o ich wspólnej przyszłości. Szybko jednak zrozumiał, że nie ma prawa do własnego życia, że musi poświęcić je innym.
 
Doktor Tomasz czuł się odpowiedzialny za otaczającą go rzeczywistość, w pewien sposób identyfikował się z pokrzywdzonymi przez los, ubogimi ludźmi. Wierzył, że może im pomóc tylko wtedy, gdy zrezygnuje z własnego szczęścia. Uznał więc, że nie ma prawa do zakładania rodziny. Obawiał się bowiem, że małżeństwo zmieniłoby go w dorobkiewicza  
 
Stefan Żeromski „Przedwiośnie"
Główny bohater Przedwiośnia Cezary Baryka, syn Seweryna, dzieciństwo i młodość spędził w Baku, gdzie jego ojciec pracował jako urzędnik. Chłopiec wychowywany był w dobrobycie.   Prowadzeniem domu i wychowywaniem syna zajmowała się matka - pani Jadwiga. Otoczony opieką chłopiec spędzał beztroskie dzieciństwo w poczuciu bezpieczeństwa, w atmosferze rodzinnego ciepła.
 
Kiedy Cezary miał 14 lat, jego ojciec został powołany do carskiego wojska i wysłany na front I wojny światowej. Chłopak z początku odczuwał to jako czas absolutnej wolności, podczas gdy dla jego matki był to okres niezwykle trudny.
 
Gdy do Baku dociera rewolucja, Cezary jest nią początkowo zafascynowany. Z entuzjazmem bierze udział w manifestacjach i mityngach, podczas gdy matka boryka się z trudami codzienności. Zachłyśnięty wolnością i swoóodąjedynak nie dostrzega ogromnego poświęcenia matki. Dopiero po pewnym czasie przychodzi otrzeźwienie. Zaczyna dostrzegać nadludzki wysiłek matki, zauważa jej samotność, opuszczenie, tęsknotę za mężem.
 
Po śmierci matki Cezary mocno odczuwa brak rodziców, ciepła rodzinnego. Zaczyna się dla niego bardzo trudny okres. Po krwawych walkach zostaje zmuszony do pracy przy wywozie ciał. Tu niespodziewanie spotyka ojca, który jednak ponownie go opuszcza, tym razem za zawsze - umiera w czasie drogi do Polski. I znów Cezary zostaje sam.
 
Po przyjeździe do Polski Cezary Baryka własnego domu zbudować nie umiał. Pokochał Laurę Kościenieckw, kobietę z innej sfery, która wprawdzie darzyła go miłościw, ale miała narzeczonego i to z nim planowała wspólne życie. Cezary miał szansę na założenie rodziny z Karoliną Szarłatowiczdwnw, cioteczną siostrą przyjaciela Hipolita Wielosławskiego. Spotkał ją w Nawłoci, gdzie przebywał na zaproszenie Hipolita i został przyjęty niezwykle   serdecznie. W domu tym pierwszy to raz od śmierci rodziców mial w sercu radość, rozkosz bytu, szczęście. Było mu dobrze z tymi obcymi ludźmi, jakby ich znal i kochal od niepamiętnych lat.
Karolina była młodą dziewczynw, która obdarzyła Cezarego pierwszą młodzieńczą miłością. Cezary rozkochał ją w sobie, flirtował z nią potajemnie, ale znajomość traktował lekko, bez przyszłości.  
Niezwykle ciepło i pogodnie, a często z dużą dozą humoru, przedstawił Stefan Żeromski dwór w Nawłoci i jego mieszkańców. Zwyczaje tu panujące, ciągłe biesiady i beztroska domowników mogły podbić serce każdego gościa pozbawionego własnego domu. Rodzina spędzała czas beztrosko, właściwie nie mając żadnych obowiązków, a chyba jedynym było wspólne przebieranie jabłek, które też było znakomitą okazją do zabawy. Często urządzano bale, na których spotykało się całe towarzystwo z sąsiednich majątków.
 
Obecność Cezarego Baryki zakłóciła spokój tego domu. Rozkochał w sobie dwie młode dziewczyny, Karolinę Szarłatowiczdwną i Wandę Okszyńską. z pierwszą potajemnie flirtował, druga ich zazdrośnie podglądała. I wydarzyła się tragedia. Karolina została otruta, a podejrzana o spowodowanie tego Wanda opuściła Nawłoć. Cezary musiał również z Nawłoci wyjechać. Po przykrym incydencie z Laurą i jej narzeczonym utracił, jak mu się wydawało, miłość ukochanej kobiety i pojechał do Warszawy, aby kontynuować studia medyczne.
Po latach Cezary spotkał w Warszawie Laurę, która jego obarczyła winą za ich rozstanie.
 
Cezary nie uwierzył słową Laury. Czuł się oszukany i to ją winił za swoją samotność.
 
 
Gabriela Zapolska - „Moralność Pani Dulskiej"
 W napisanej w 1906 roku Moralności pani Dulskiej przedstawi środowisko, którego obłudy zaakceptować nie potraf. Zaprotestuje,  , przeciwko przedmiotowemu traktowaniu kobiety, wypaczaniu charakterów, zakłamaniu życia małżeńskiego - przeciwko temu, co znała, niestety, także z własnego życia.
 
Zgodnie z zasadami naturalistów bardzo dokładnie przedstawiła pisarka zarówno tło zdarzeń, jak i charaktery postaci.  . Przedmiotem studium jest pięcioosobowa rodzina Dulskich. Są oni właścicielami kamienicy, ktdrą sprawnie i bezwzględnie zarządza pani Aniela Dulska:
 
Dulska jest czujna; widzi i słyszy wszystko.  . To ona jest głową rodziny. Mąż Dulskiej, Felicjan, nie angażuje się w sprawy domowe, troskę o wszystko pozostawiając żonie; regularnie fasuje pensję w biurze, regularnie też otrzymuje od małżonki dwadzieścia centów na kawiarnię, kradnie cygara suszące się na piecu i - milczy.  
 
Życie Felicjana Dulskiego jest szare, pozbawione nadziei i nudne, jak codzienne spacery „dla zdrowia" wokół stołu. Nie buntuje się on jednak; można podejrzewać, że tak jest mu po prostu wygodniej:
 
Państwo Dulscy mają troje dzieci: syna Zbyszka i dwie córki, dorastające panienki, Hesię i Melę. Żywa i energiczna Hesia jest wyraźnie podobna do matki, Mela natomiast, skromna i cicha, wdała się w ojca:
 
zóyszko, oóiecujący młodzieniec , noce spędza poza domem na lumpkach, pracuje w biurze i przeżywa typowy dla wieku młodzieńczego bunt; kiedy ośmieli się sprzeciwić wszechmocnej mamci, przeżyje ona ogromny wstrząs. Konflikt między matką a synem ujawnia się już na samym początku dramatu:
 
Pani Dulska okazuje się być kobietą ograniczoną, chciwą i zachłanną, a jednocześnie zakłamaną i obłudną,  . Obłuda jest najbardziej charakterystyczną cechą środowiska mieszczańskiego; dewizą Dulskiej jest przecież stwierdzenie: na to mamy cztery ściany i sufit, aby brudy swoje prać w domu i aby nikt o nich nie wiedział. Mentalność mamci ma niszczący wpływ na całą rodzinę. Nie odnajdziemy w relacjach między domownikami szczerości, serdeczności, ciepła, trudno jest nawet o zwykły szacunek.  
W dusznej atmosferze domu Dulskich nie sposób być szczęśliwym, zwłaszcza jeśli ma się refleksyjną, wrażliwą naturę. Tu nie ma miejsca na rozwój duchowy.   Dulska nie ma czasu myśleć i taki sam sposób bycia narzuca rodzinie.   ani żmudne ćwiczenie gam; to jest tylko na pokaz, jako obowiązkowy element edukacji panienki z dobrego domu.
 
Żyjąc w takiej rodzinie, młody człowiek może stać się tylko jednym: wiernym odzwierciedleniem rodziców.  
Mentalność tej rodziny i panujące w niej stosunki wynikają ze sposobu bycia i poglądów matki - najważniejszej w tym domu osoby.  . Pani Dulska nie jest osobą naiwną, wie, że syn, młody mężczyzna, „musi się wyszumieć", ale jej niepokoju to nie zmniejsza.  
 
 . Hanka zachodzi w ciążę, oburzona tym faktem Dulska wymawia jej służbę, a Zbyszku, dowiedziawszy się całej prawdy o dotychczasowym tolerowaniu przez matkę tej sytuacji  , w odruchu buntu zapowiada, że się z dziewczyną ożeni. Wprawia to Dulską w osłupienie i przerażenie   Felicjan, poproszony o interwencję, odmówi włóczenia się w sprawy rodziny   Niebezpieczeństwo zostaje jednak zażegnane; Juliasiewiczowa dzięki swojemu złodziejskiemu sprytowi uratuje sytuację. Zbyszku, który nie miał dość sił, by zrealizować swój zamiar, pogodzi się z losem, skrzywdzona Hanka zadowoli rekompensatą finansową, a pani Dulska... z ulgą powróci do zwykłego trybu życia. W rodzinie Dulskich nic się nie zmieni; jedynie bezradna, naiwna Mela zauważy, że stało się coś złego - bo jedynie ona ma tu jeszcze jakąś wrażliwość moralną:
 
Problem został rozwiązany. Hanka odeszła, zobowiązując się do milczenia, więc nic już nie zagraża opinii rodziny i córeczki na pewno dobrze wyjdą za mąż. Zbyszku   A pani Dulska - nadal będzie dyrygować domownikami i służbą i wyzyskiwać lokatorów, wobec obcych stwarzając pozory porządnej, kochającej się rodziny. Wszak nie sposób, odwiedzając salon państwa Dulskich, pełen ozdóbek i fotografii, zadbany i świeżo odkurzony, domyślić się, jakie piekło kryje się we wnętrzach tych ludzi. Ten dom to pułapka, więzienie dla ludzkich dusz. Przetrwają tu tylko najsilniejsi; wrażliwi skazani są na zagładę. Dramat G. Zapolskiej ma wymowę zdecydowanie pesymistyczną.